Rekolekcje z o. Tomaszem Nowakiem 29 – 30.05.2019 r.

29 i 30 maja 2019 r. Akademia Miłości dla Singli w Szczecinie gościła o. Tomasza Nowaka OP – przeora dominikańskiego klasztoru w Łodzi na rekolekcjach „Szukajcie, a znajdziecie”. Głosił swoje słowo zarówno na wykładzie otwartym w Bazylice Archikatedralnej pw. Św. Jakuba Apostoła jak i zamkniętym dla uczestników Akademii.

O. Tomasz jest kaznodzieją wędrownym, rekolekcjonistą, którego największą pasją jest głoszenie Ewangelii i muzyka. Jest autorem takich książek jak ,,Droga Wodza. Jak orzeł w kurniku” czy ,,Ojcowie i córki”. Prowadzi również kanał na Youtube: ,,Strefa Wodza”, na którym można oglądać serie ,,W samo południe”, ,,Houk z…” a od września 2019 r. startuje z nową serią ,,Wanted”. Jak sam mówi, będzie w niej odpowiadał na pytania widzów, na to co dzieje się w ich sercach.

Skierował do uczestników Akademii Miłości dla Singli min. takie słowa: Miłość, która łączy ojca i syna, to jest Duch Święty, więc dla Boga jest w ogóle nie do pomyślenia nie być w relacji. Jeżeli on o sobie mówi ,,Jestem ojcem” albo Jezus mówi, że ma ojca, jako syn, to znaczy, nie ma kompletnie takiej sytuacji w Bogu, żeby myślał bez relacji. Nam czasami przychodzi takie coś do głowy, że ja jestem taką jakąś jednostką niezależną. To Bogu, jeżeli ma głowę, a nie ma, nigdy nie przyjdzie to do głowy. On ma po prostu w sobie to, że jest w relacji.

O tym, do jakich refleksji doszedł myśląc o życiu osoby będącej singlem mówił w TVP Szczecin tak: Bo, gdy zacząłem myśleć o tym byciu singlem, jak to właściwie jest, to bardzo łatwo skoncentrować się na tu teraz. Wydaje mi się, że to dotyczy dużo ważniejszych, głębszych czy wcześniejszych tematów, a jednocześnie z tych wcześniejszych, ważniejszych tematów wynika to, co będzie
w przyszłości. Jak się zrobi czasami krok do tyłu, to lepiej zrobić potem dwa do przodu. Trochę tak, mam taki obraz cięciwy czy, że się naciąga łuk do tyłu, żeby ta strzała poleciała mocniej do przodu albo jak się skacze, robi się parę kroków do tyłu, żeby dalej skoczyć. To jest trochę taka moja intuicja, że warto wrócić do tego, co jest jakoś u początku, a w moim przekonaniu jest to ojcostwo zarówno od Boga jak i od drugiego człowieka i jak ten temat jakoś tam zostanie w nas dotknięty czy przerobimy go pozytywnie to doda sił do tego, żeby się zająć teraz i tutaj w swoim życiu.

Podzielił się również przemyśleniami, dlaczego dość często obecnie ludzie żyją w pojedynkę: No bardzo często teraz spotykam takich ludzi, bo to jest dość powszechne teraz. Z różnych powodów to się dzieje. Myślę, że jakby jest kwestia trudności w podejmowaniu decyzji takich właśnie długofalowych, już nie mówiąc na całe życie. Jest to też kwestia tego, że jest po prostu bardzo dużo rzeczy, które mogą nas zająć i im się oddajemy. Tracimy gdzieś taką szansę zajęcia się tym, co jest najważniejsze, bo ciągle robimy pilne rzeczy i one wychodzą na pierwsze miejsce albo zajmują za dużo miejsca a potem mamy taką sytuację, że wydaje nam się, że wszystko robimy a dlaczego jesteśmy samotni czy nieszczęśliwi. To bardzo często gdzieś tutaj, że nie umiem znaleźć właściwego miejsca czy hierarchii wartości, w tym jest rzecz.

Z pochwałą odniósł się do inicjatywy Akademii Miłości dla Singli: Myślę, że ważne że robią pierwszy krok. Właśnie założenie takiej Akademii czy chęć spotykania się czy w ogóle chęć przyjścia tutaj i posłuchania to jest taki krok odwagi. Jeżeli ja robię krok, to mam szansę zrobić kolejny. Natomiast, jeżeli nie mam ochoty zrobić nawet pół kroku to zwykle zostaję w miejscu i na tym się kończy. Moja sytuacja się właściwie nie zmienia a tym samym zostaję w tej samotności.